Wenecja

Wenecja jest rodzaj magii miasta, gdzie Grand Canal odzwierciedla jej prawie niemożliwe piękno. Woda wydaje się jak Theme Park wody, płytkie i szklista, do zamieszkania, steampunky Jules Verne wyobrazić zielony kolor, jak poniżej 20.000 lig, można spotkać gigantyczne ośmiornice. Jeżdżę vaporetto jak każdy typowy turysta, wiszące na bokach autobusu wody dla drogiego życia, bicie bicia mokry wiatr pogoda zniszczyła moją twarz jak żałośnie próbują robić zdjęcia iphone mojej dojeżdżać z jednej strony.

Jeden wczesny wieczór, deszcz przestał padać, a ja wyszli na ulice za pomocą kanału do mnie poprowadzi. Każdy szedł, z paczek Fanny i ich wilgotne mapy miasta, ale wciąż mieli parasole w ręce, kołysząc je chcąc nie chcąc. Widziałam chłopca pozornie sam, może 4 lub 5 lat, ale bardzo mały jak na swój wiek, nawet nie tak wysoki jak jego parasol i trzymał go w poziomie, dzięki czemu eh-eh-eh-eh-eh-eh hałasu z go, uderzając zaostrzony koniec do ściany. Wyglądał, jakby wiercenia ściany, ale potem przeniósł się, wskazując na parasol nie na ścianie, ale w stosunku do ludzi, mnie. Kontynuował aby rytmiczny dźwięk, i zdałem sobie sprawę, w przerażeniu i szoku, że parasol nie miał być wiertło, ale karabin maszynowy.

Pojawiła się wysoka kobieta, machając jej mapę miasta jak jeden pomarszczone skrzydła, zgarnął chłopaka aż do jej długich ramionach, a on, teraz z ulepszonym punktu widzenia, kontynuował jego wyobrażał sobie strzelanie na turystów nie mógł dotrzeć wcześniej.

Tutaj, nawet w tym raju sztuki i żywności, z Vin Santo i Casanova, pizzy i placów - nie jest to. Myślałem, że to słodkie, w pewien sposób, ale wtedy cała płyta pełna z najbardziej pyszne linguini vongole nie może wymazać chłód, obcość beznamiętny jeszcze ustalona twarzy chłopca. Wirowały mi w moim makaron widelcem, próbuje włączyć się z dala, z pamięci.

3 Komentarze. Dodaj do mieszanki ...

  1. Dostajesz do skinny, lubię, gdy twój gruby i soczysty. Pieprzyć to, co masy powiedział, i co będzie dalej mówić.

    One Love.

  2. Mój ulubiony pisarz, Robert Benchley, świetnie się wiersz o tym, kiedy był młodym dziennikarzem, co straszne reporter był. Wysłali go do Wenecji, a on kablem jego redaktora: "Ulice zalane. Proszę doradzić. "

Dodaj komentarz